środa, 16 sierpnia 2017

Każdy zasługuje na drugą szansę ? ...

Każdy zasługuje na drugą szansę, tak mi powiedział Daniel R. parę lat temu jak rozstaliśmy się z Karo, wtedy byłem ... nie wiem, chyba chciałem zachować godność i być gość, myślałem sobie że jeśli raz mnie rzuciła to może w przyszłości znów to zrobi i nie dałem nam drugiej szansy gdy ona chciała znów być razem. Już pomijam to że wogóle mogło nam się nie udać bo może nasz związek nie przetrwał by kolejnego roku rozłąki, ona wtedy dużo pracowała i nie mieli byśmy się kiedy widywać, a może jak już bym się do nich wprowadził to bym wogóle nie znalazł pracy, lub bym miał pracę której bym nie lubił, nie wiem i już się nie dowiem bo nie dałem nam szansy, nie spróbowałem, nigdy nie żałowałem tego co zrobiłem tylko to czego nie zrobiłem, nie spróbowałem. Takie przemyślenia mam po tygodniu urlopu spędzonego w domu, tydzień leżakowania i bicia się z myślami, nic na to nie poradzę, one same mnie nawiedzają, nie ważne jak głęboko bym je zepchnął w podświadomość i tak wrócą tylko ze zwiększoną siłą. A nawet ze sobą nie porozmawialiśmy po rozstaniu, nie widzieliśmy się, myślę że to miało pomóc w tym żeby nie tęsknić żeby zapomnieć ale nie da się zapomnieć o wielkiej miłości. Na codzień człowiek ma inne zmartwienia, obowiązki a teraz ... już współczuję więźniom tego ich nadmiaru czasu, to musi być koszmar siedzieć w celi i ciągle myśleć o swoim życiu które mija, ja jestem wolny, mogę robić co chcę ale jestem niewolnikiem swojego umysłu. Może to przez to że "chłopaki nie płaczą" ? facet musi być twardy, nie okazywać emocji, ale my też mamy uczucia tylko ich czasami nie widać a wy kobiety się wypłaczecie, wygadacie i gotowe, oczywiscie są wyjątki ale mniej więcej tak to wyglada.
Karolino jeśli to czytasz to przepraszam za wszystko i dziekuję za te wspólne chwile chociaż było ich tak mało, wtedy postąpiłem tak a nie inaczej bo nie mogłem inaczej i sumienie by mi nie pozwoliło i moja duma, mój charakter, przepraszam za głupią blondynkę, jesteś bardzo inteligentną i ciepłą osobą, przy tobie i Natalce poczułem się jak mąż i ojciec, życzę Ci żebys w koncu była szczęsliwa.

sobota, 12 sierpnia 2017

miałem nadzieję...

miałem nadzieję że jednak będziemy razem, ale jeśli tak to kiedy i gdzie? To byłoby samolubne liczyć że ona będzie sama tak jak ja i że będzie na mnie czekać. Czasami dopadają mnie takie myśli i smutek, pustka, straszna i wszechobecna. Ale chyba lepiej jest czuć niż nic nie czuć ?

czwartek, 10 sierpnia 2017

Wrażliwi mają gorzej?

Dopóki pracuję nie mam czasu myśleć, tylko reaguję, drugi dzień jestem na urlopie i już mi smutno, kiedyś pisałem że mi lepiej, łatwiej bez Karoliny ale ja nadal pamiętam ... mam pamięć absolutną do twarzy, do wydarzeń w moim życiu, do ludzi, Ona była moją pierwszą miłością, pierwszy poważny związek, w wieku 30 lat ... dlatego tak boli, znalazła sobie kogoś tam u siebie na miejscu, to dobrze, zasługuje by być szczęśliwą, a tylko dom rodzinny jest jej potrzebny do szczęścia, nic więcej.
A co jeśli ona była tą jedyną ? jeśli już nikogo nie pokocham ? nie wiem ile jeszcze zostało mi lat życia, statystycznie faceci żyją około 70 lat w porywach, więc mi zostało około połowa, 24.08 ukończę 35 lat, ale nie zamierzam nikogo poznawać i wiązać się na siłę, chyba lepiej być sam niż być z kimś na siłę, bez miłości, to byłby kolejny cios. Może przed emeryturą poznam drugą miłość, teoretycznie to całkiem dużo lat.
Od 16-tego do 21 -szego będę nad morzem w Grzybowie, zabieram siostrę, nie chcę sam bo co bym tam robił sam ?
Ałdi zrobiłem przed wyjazdem, calutki nowy rozrząd na częściach z najwyższej półki, nowe paski klinowe, nowe amorki przednie Sachs, klima uszczelniona (dławica z firmy Laser Sinex) i napełniona, nawet zrobię chłodzony schowek :)
O pracy nawet nie chce mi się pisać bo nie chcę się denerwować... Na forum dostałem na testy latarkę RCH6 z Phillipsa, polecam to jest czołówka z magnesem, fajna regulowana, z ładowarką, płaska.
Znalazłem na FB fajny pozytywny blog http://justynaolowniuk.pl/
Może dobrym pomysłem byłby kurs tańca, kobiety lubią facetów tańczących ...

czwartek, 16 lutego 2017

Anglia ? Polska ?

Co to ja chciałem napisać w moim dzienniku pokładowym? Hmmm Spondyloartropatia zapalna ...

Spondyloartropatie zapalne to grupa chorób, w których przebiegu występują objawy zapalenia stawów kręgosłupa i – równocześnie – zapalenia stawów „obwodowych” (stawów kończyn). Odróżnia się dwie postacie spondyloartropatii: osiową – gdy przeważają objawy ze strony kręgosłupa i obwodową.

Ponoć jestem na to chory, to całkiem możliwe bo bolą mnie stawy, zagadka rozwiązana, od kilku miesięcy dostaje zastrzyki w ramach programu leczenia lekami biologicznymi, kiedyś dawali na to bodajże sterydy ale ja dziękuję za taką przyjemność, chodziłem na siłownię kiedyś a sterydów nie brałem, za dużo mają efektów ubocznych. Okaże się za ponad półtora roku czy pomogą leki bo leczenie trwa 2 lata. To kolejny powód do zastanowienia się czy wyjeżdżać za granicę bo tam trzeba mieć zdrowie no i jeszcze jest taki motyw że tam mechanicy palą zioło :D prawie wszyscy a mi to nie wyjdzie na dobre, na pewno, wolę sobie wypić piwo.
Sprawa nowego przetargu na przewozy znów się przedłuża bo Oborniki proponują ponoć 10 mln. za 7 lat a szefowie naszej firmy chcą 17,5 mln. a to i tak najlepsza oferta z przedstawionych więc teraz ponoć w kwietniu się rozstrzygnie czy ktokolwiek będzie tam woził ludzi czy też będą wszędzie zapierdalać z buta :) a kiedyś tak było ... pewnie co poniektórzy pamiętają te czasy, czasy KSK ...
Jakby co to szef zamierza zakupić flotę takich oto ZAZ-ów A10:


Bolą mnie gnaty !!! kolana najbardziej, nie cały czas ale teraz np. czuję, biorę dodatkowo Collaflex i piję oliwę z oliwek, ponoć pomaga.

Co by tu jeszcze, dostałem od gwiazdora (Hydro) stację lutowniczą z hot-air, fajna sprawa, kupiłem programator Vellon vp-390 i już coś tam działałem, ściągnąłem 750 gb Damosów (jeszcze nie wiem do końca po co) i przy nadmiarze gotówki coś tam podziałam ale jak na razie zawiesiłem inwestycje w to hobby bo trzeba też zadbać o siebie, w piątek odbieram nowe okulary :) w końcu będę widział bez rys i na drodze będzie bezpieczniej ... Trzeba mieć oczy dookoła głowy bo motocykliści i rządowe limuzyny są wszędzie :)













Psy dostały bateryjki do obroży antyszczekowych i nareszcie zapanował względny spokój

W pracy znowu zostałem sam, "mechanika - typa" zwolnili oficjalnie za to że "nabluzgał" kierowniczce no i jak rozmawiał o tym z prezesem przez telefon to jego też zjebał aż biedny szef nie mógł do siebie dojść przez pół godziny :D jakoś daję radę sam na warsztacie ale czasami naprawdę jestem u granic wytrzymałości fizycznej.

Marcin i Marta - siora nie są już parą, teraz są ... nie wiem jak to nazwać, nie znam się na tych nowoczesnych związkach, ogólnie pokonała ich odległość, nie ich pierwszych ...

Ja ogólnie odnowiłem kontakt z Karoliną w ten sposób że jej wysłałem kwiata na walentynki ale dostałem w sumie za to zjebke, może się należało, długo długo nic i jeb kwiatem ... :D
Moja mama wiele razy powtarzała że jestem taki że długo długo nic nie mówię a jak coś pierdalne to nie wiadomo co z tym zrobić i człowiek się wbija w szok.

Pisałem tu w tym moim pamiętniku o Karolinie rzeczy które ją dotknęły i to na publicznym gdzie każdy może to przeczytać łącznie z nią, nie miałem takiego zamiaru i za to publicznie przepraszam, pisałem swoje myśli i uczucia bez ściemy, gdzieś muszę się wygadać ... Po ponad dwóch latach osobno nie mam już w sobie żadnych negatywnych emocji w stosunku do niej, była i będzie kimś wyjątkowym w moim sercu zawsze, nie wiem czy by nam się udało być razem tak na co dzień ??? Człowiek człowieka poznaje bardzo długo i to najlepiej mieszkając razem bo wtedy wychodzi szydło z worka. Ponoć kobiety są zmienne i nie wiedzą czego chcą ale ja też teraz nie wiem ... nic nie wiem

Chyba robię się coraz bardziej ludzki, do każdego człowieka podchodzę z sympatią bez złośliwości, wywyższania się i cwaniakowania, no chyba że zasłuży sobie to potrafię człowieka tak zmanipulować żeby się wkurwił :D

Demon w tym momencie rozpierdala poduszki na wyrze mojej siostry, ogólnie robi sajgon żeby uwić sobie gniazdko do leżenia ... a nie ... poszedł sobie czyli to było czysto złośliwe z jego strony ...

Ale tak na koniec muszę coś napisać o samochodach bo to jest blog autobusowy a więc tak, od poniedziałku walczyłem z solarisem urbinetto 10 i z mercedesem citaro, w solku po kolei wysiadły 3 zawory pneumatyczne i przepalił się wąż powietrzny przy sprężarce, zawór czterodrożny, podstawa osuszacza i modulator EBS, ten ostatni kosztował 3500 zł brutto a to i tak najtańszy bo w serwisie krzyczeli 4500 zł netto, powymieniałem i na razie auto jeździ ale czuję że to nie koniec ...
W Citaro po remoncie silnika w NS nie kręcił się wiatrak chłodnicy, bez wyciągania pompy hydro już wiedziałem co zjebali a właściwie co zgubili mechanicy, wypadł im i zdematerializował się t.zw. zabierak, musieli kupić nowy w serwisie mercedesa za 900 zł ot taki tam malutki trybik, też już jeździ merc, w środę przyjechali i zamontowali jak mnie nie było.

A jeszcze z nowości uczę się gotować ... znowu ... taka miła odmiana od tych zajęć technicznych, fajna odskocznia, zamiast smarów cebula, mięso, warzywa ...


Aha na fejsie mam znowu konto ale wam nie powiem jak się tam nazywam :P taki jestem ...

wtorek, 2 sierpnia 2016

Na rozdrożu ...

Nie lubię takich momentów w życiu ... Lubię mieć coś pewnego, mieć wszystko poukładane, mało czego się boję bo wiele w życiu widziałem, wiele doświadczyłem, toteż się boję wejść drugi raz do tej samej rzeki. Różnica jest w tym że miałbym zaufać innym ludziom, powierzyć im swój los. Jestem lepszym fachowcem, więcej umiem, szwagier mówi że się marnuję tutaj, mielibyśmy założyć swój warsztat z Jackiem mechanikiem, w Anglii jest to łatwiejsze niż u nas i nie trzeba płacić haraczu państwu ...
Kiedyś taka decyzja u mnie byłaby momentalna bo chciałem zwiedzać świat, usamodzielnić się, poznać kobietę życia ... A teraz ? pracuję ... ile to ja pracuję lat? w Warbusie? hmmm chyba ponad 6, to już patologia, idę w ślady ojca, tata pracuje w jednej firmie odkąd się urodziłem, czyli zajebiscie długo, dorabia sobie do emerytury i też jest fachowcem w swoim fachu. Różnica polega na tym że on musiał podjać pracę tam bo dzieci się urodziły a ja jestem tyle lat w jednej firmie bo ... no właśnie, chyba z wygody, ze strachu przed zmianą? To co nas ogranicza to głównie nasz umysł, bo wszelkie rzeczy materialne, budowle, społeczeństwa, rodziny wszystko co nas otacza, najpierw zostało przez kogoś wymyślone.
Trzeba mieć myśl przewodnią, siłę wewnętrzną która pcha człowieka, dla jednych to miłość, dla innych pasja. Kochać kocham najbliższych, pieski, tylko tej lepszej połówki brak. Pasje mam nawet kilka, głównie motoryzacja, lubię mechanikować, wędkować lubię na spławik, spining.
Niedługo wypłata, okaże się czy mam stałą pensję czy nie ... jesli nie to będzie powód do zmiany pracy, drugi powód to mój przełożony, działa mi na nerwy, czasami wkurza mnie a czasami jego nerwy mi się udzielają.
Ogłoszeń towarzyskich nigdzie nie daję bo to chyba nie tędy droga, ale zastanawiam się w takim razie gdzie poznać tą swoją panią, napewno nie tu gdzie jestem teraz gdy to piszę ... Karolina mnie nawiedza :) w końcu to moja pierwsza i do tej pory jedyna miłość, sąsiadka Mania Mania mnie nie chce ... bo ... poprostu bo nie ... głównie dlatego że jestem młodszy, aż 5 lat !!! :) normalnie smarkacz, no ale ok rozumiem że kobiety po prostu tak mają, drugi powód to fakt iż spotyka się z Tomkiem, czasami się spotyka bo mieszka ponad 200 km od Kozich gdzies tam w Polsce, ani jedno ani drugie nie chce się przeprowadzić bo coś tam coś tam, on ją zwodzi a jej to wystarcza, może go kocha a może jest dobry w łóżku :) nie wiem i nie chcę wiedzieć, wiem natomiast że umiejętności Arniego Mania raczej nie wypróbuje a szkoda ... Nie dziwię sie jej, po 17 latach w nieszczęsliwym związku złapała kogoś z kim jest szczęśliwa, rzadko bo rzadko ale jednak i nie chce tego stracić, ale jeśli mają tak do siebie jeździć dłużej to współczuję bo tez znam te spotkania, rozstania, ech życie :) kocham cię nad życie...
I co by tu jeszcze nawinąć ... tydzień urlopu mam za sobą, z Łukaszem i siorą byliśmy w Krzyżu Wlkp. głównie to mieliśmy łowić ryby no i próby były na koszyk, spławik, spining i ni chuja ani płotki ... ale przynajmniej uruchomiłem drugą wędkę taką 2 metrową, lekką i dostałem do niej kołowrotek od kolegi, zmontował mi zestaw do spiningu z gumową rybką, fajna zabawa.
A tutaj na zdjęciu nietypowy sposób gotowania:

Wracając do kobiet, w Anglii ponoć nic się nie zmieniło, Jacek mówi że polki nadal są zdradliwe tam i nie ma szans jakąś porządną trafić więc tylko tu trza polować.
Kupiłem se nowego Delfi na bluetooth, fajna zabawka, tamtego sprzedałem Marcinowi ale coś nie umie go uruchomić, z tego co widzę on ma taki talent do elektryki jak ja do rozrzadów ...
Łukasza Focus nareszcie nie pluje śmieciami z wydechu, wymienił sondę Lambda, zmniejszyłem mu mnożnik i gitarra, spaliny czyste i pewnie spalanie się zmniejszy.
Ufff fajnie się tak wygadać, wyrzucić z siebie grzechy jak na spowiedzi :)

niedziela, 29 maja 2016

Jestem singlem :) ...

... znowu ale to nic nie szkodzi, można przywyknąć, lepiej tak niż być z kimś nieodpowiednim, Kasia okazała się ... nie do końca stabilna emocjonalnie, wybuchowa, taka wariatka ale w negatywnym znaczeniu, bo są też pozytywni wariaci al ta nie ...
A tak poza tym to w pracy ostatnio zrobiliśmy parę silników w VDL-ach i nawet działają :)
Niedługo pojadę na Jackowskiego złożyć dokumenty na kartę wędkarza :D, wędki, spławiki, kołowrotki już mam także będzie nowe hobby. Drugie moje hobby czyli moja Audica otrzymała nowy wybierak biegów
Piękny nie? to co widać to tylko gałka i nowy mieszek ale całość wymieniłem i zastosowałem od VW Passata B5 FL 2.0 z 2002 roku, jeden drążek został tylko stary bo od pasiora nie pasował, całkowity koszt - 85 zł. Już mam kupione filtry, w robocie mam olej do silnika i w tygodniu wymiana będzie a tak poza tym to jeszcze mnie czeka wymiana tylnych tarcz, klocków i łożysk, świece zapłonowe trza zmienić, wyczyścić kopułkę i palec albo wymienić a w przyszłości tylna belka bo ostatnio widziałem że są simerbloki pozrywane. Ogólnie to już staruszek to moje Ałdi :) 21 lat i 390 tys. przebiegu to nie mało, ale jeździ mimo wszystko i dlatego staram się naprawiać wszystko na bieżąco

sobota, 9 kwietnia 2016

Dwa miesiące minęły? jak z bicza strzelił ...

Co ja robiłem w tym czasie ? Hmmm, na bank byłem w Anglii i na bank byłem na targach Motoshow w Pozku. Czas zapierdala a ja nadal jestem kawalerem :) no i co z tego wynika? nic, ojciec mówi że będę płacił bykowe jak sie nie ożenię haha :D pożyjemy zobaczymy co wymyślą PiS-iory, zawsze mogę uciec do UK, Daniel pytał czy mam prawko kat. C, chodzi mu po głowie wożenie stali z Polski do Jukej tylko trzebaby porównać ceny czy się opłaci, zrobić prawko i znaleźć ciężarówę bo czymś trzeba to wozić, no to jest plan, byłby dodatkowy zarobek.
Właśnie w tym momencie słucham pozytywną piosenkę:
https://www.youtube.com/watch?v=qB81nRlTcRE
W robocie przedwczoraj wyciągnąłem martwą mysz z nadmuchów w VW T5, leżała między pyłkiem i parownikiem klimy, myślałem że to tak śmierdzi z zagrzybionej klimy, ale zdziwko mnie złapało jak włożyłem tam dłoń a tu coś miękkiego :/ fuj fuj fuj, gdybym był trochę bardziej  brzydliwy to był obrzygał kolegę.
A teraz coś takiego leci:
https://www.youtube.com/watch?v=EJsZcPv0BS0
A za niedługo, jeszcze dziś jadę na Naramowice na randkę, pierwsze spotkanie z Kasią, wynalazła mnie na Cafe pl, zagadała, napisała, zadzwoniłem, pokazałem bloga i tak poszło :)
A dziś jest już 9.4.2016 godz. 11:44 siedzę sobie i piję piwo Namysłów pils "dla tych co się znają" dziś na wieczór jestem umówiony znów z Kasią na spacerek :) Wczoraj byliśmy na starym rynku ... Nazwy knajpki nie przypomnę sobie mimo że byłem trzeźwy... Fajnie było, dwa drinki wypiłem bez alkoholu w myśl zasady "piłeś nie jedź" jeszcze w castoramie byliśmy po lampę i w Tesco po inne takie tam zakupy. Ogólnie to dawno nie widziałem Poznania po zmroku :) nawet policjantów było widać na straży, przyczajonych ale to dobrze, przynajmniej człowiek czuje się bezpieczniej.